laminacja
Pielęgnacja,  Włosy

Laminacja brwi

Stylizacja brwi przechodzi obecnie renesans. Idealne łuki i kolor odejmują lat i dodają świeżości twarzy. Najmodniejsze w tym sezonie są brwi naturalne, gęste tak zwane „na chłopaka”, czyli nie zbyt idealne. Niestety nie każdego z nas natura tak hojnie obdarzyła i wtedy może nam pomóc laminacja brwi. Brzmi ciekawie? Dla mnie tak. Jest to najnowszy trend w stylizacji brwi, niestety ma swoje uroki jak i wady. Czy laminacja jest dla każdego? Oczywiście, że tak, ale dla niektórych tylko raz, bo nie umiejętnie wykonana może popalić delikatne włoski i skórę, ale spokojnie laminacja bywa zbawienna, jeśli wykonywana jest przez fachowca i spełniamy pewne warunki. Jakie? Chcecie więcej …? To zapraszam na laminację brwi…

Moje brwi przed i po..

Od jakiegoś czasu zajmuję się stylizacją brwi i staram się podążać za trendami i nowościami w tym fachu. Powoli odchodzi się od sztuczności i przerysowania, a naturalność wskakuje na podium, dlatego też zainteresowała mnie laminacja brwi. Instagram aż pęka od zdjęć typu „fluffy brows”, czyli „puszystych” brwi, takich gęstych i wyprostowanych, bo to właśnie brwi po zabiegu laminacji. Krótko mówiąc, jest to trwała na brwi, która zmiękcza, ujarzmia włoski i ułatwia ich stylizację sprawiając, że są optycznie pogrubione i wyprostowanie. Należy pamiętać jednak, że laminacja nie daje stuprocentowego efektu, wiec nie oczekujmy, że osiągniemy taki sam rezultat na różnym rodzaju włosa. Po szkoleniu z moją instruktorką oraz po przeczytaniu mnóstwa artykułów na ten temat, a także własnemu skromnemu doświadczeniu mogę dorzucić parę słów od siebie. Włos włosowi nierówny więc efekty zabiegu mogą być tak różne, jak różnorodne są klientki. Aby nie być gołosłowną przeprowadziłam laminacje na własnych brwiach, a efekt był mile zaskakujący. Mam cienkie, ale regularnie rosnące włoski z nielicznymi ubytkami. Powyżej przedstawię zdjęcia bezpośrednio po laminacji, a poniżej po 4 tygodniach od zabiegu.

4 tygodnie po laminacji

Od czego zależy efekt laminacji? Ogromny wpływ ma doświadczenie i wiedza stylistki, która mimo pewnych norm dopasowuje czas zabiegu do warunków klientki. Jakość i grubość włosa, a także produkt to kolejne istotne aspekty. Wielu stylistów uważa, że głównym wskazaniem do laminacji są grube niesforne, rosnące w różne strony brwi, na pewno tak jest. Jednak najważniejszym warunkiem do zabiegu jest ilość włosków i fakt, że w ogóle są. Jeśli masz bardzo, ale to bardzo cienkie i przerzedzone brwi to laminacja zdecydowanie odpada, gdyż będziesz wyglądać jakby ktoś poszarpał Ci brwi. Najlepiej wykonać makijaż permanentny albo architekturę brwi co optycznie je zagęści. Pracuję na najlepszych produktach włoskiej firmy Inlei i to daje mi większą gwarancję doskonałego efektu, pamiętajmy jednak, że wszystko w nadmiarze szkodzi, nie podążajmy ślepo za trendami, bo nie w każdych się odnajdziemy. Wybierzmy zaufaną stylistkę brwi, która dobierze zabieg i czas indywidualnie do preferencji i warunków klienta i nas upiększy, a nie oszpeci. Aby zbytnio nie przynudzać to chyba najistotniejsze informacje w skrócie, którymi chciałam się z Wami podzielić.

Złota zasada po każdym zabiegu na brwi to odpowiednia pielęgnacja w domu, która pozwoli dłużej cieszyć się ich pięknem. Stosujmy olejki specjalnie do tego przeznaczone np. rycynowy marki „Venus” lub brow henna oil z Wonder Lashes z witaminami oraz bezbarwne odżywki w żelu bez hormonów zawierające łagodzący pantenol czy biotynę np. „The One” z Oriflame.

Życzę Wam trafionych wyborów, jeśli chodzi o brwi, bo one nas nie tylko upiększają, ale i chronią nasze oczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *